Tak jak i rok temu, również i w tym sezonie już w pierwszym meczu piłkarze Skawy Wadowice kończą swoją przygodę z rozgrywkami Pucharu Polski. W zeszłym sezonie wadowiczan w rzutach karnych wyeliminował Relaks Wysoka, tym razem po jedenastkach lepsi okazali się piłkarze Astry Spytkowice.
Astra Spytkowice – Skawa Wadowice 3:3 (1:1), rzuty karne 8:7
Skawa: Sobieszczyk – Targosz, Antonik, M.Gaudyn, P.Gaudyn, Skawina, Kadłuczka, Polus, Pomietło, K.Kuzia, Miarka oraz Dyrcz, Broniek, M.Kuzia, Stanek.
Od samego początku meczu w szeregach obronnych Skawy widać było brak zgrania. Defensywa popełniała juniorskie błędy co skrzętnie wykorzystali gospodarze strzelając bramkę. Tuż przed przerwą wyrównał Adrian Pomietło. Jednak w drugiej połowie znów stroną dominującą była Astra, która strzeliła kolejne dwa gole.
Nie wiele brakowało, a spotkanie zakończyłoby się kompromitującą porażka 1:3. Wadowiczanie przegrywali do 90 minuty, kiedy to gole najpierw Macieja Skawiny, a chwilę później Tomasza Brońka sprawiły, że podopieczni Bogdana Przygodzkiego rzutem na taśmę zdołali wyrównać.
W jedenastkach wadowiczanie po pięciu seriach remisowali 4:4. Rozgrywka toczyła się długo, a zakończona została niecelnym strzałem Piotra Gaudyna, który dał wygraną gospodarzom. Skawa odpadła z Pucharu Polski.

